Nie musisz mieć „wystarczająco poważnego” powodu
Czasem idziemy na terapię z oczywistych przyczyn. Czasem po prostu czujemy, że coś jest nie tak. Jedno i drugie wystarczy.
Czasem decydujemy się na terapię z wyraźnych powodów: rozstanie, śmierć bliskiej osoby, uzależnienie, przemoc, krzywda z dzieciństwa. To sytuacje, w których trudno poradzić sobie w pojedynkę i warto skorzystać ze wsparcia.
Innym razem powody nie są tak wyraziste. Czasem po prostu czujemy się niewystarczający, słabi, bezradni, smutni czy zagubieni. Bywają dni, kiedy trudno wstać z łóżka bez wyraźnej przyczyny. Powtarzamy sobie, że „damy radę", że „to nic", a mimo to coś nas uwiera.
Terapia to przestrzeń, w której nie trzeba udawać. Możesz przyjść z konkretnym problemem albo z niejasnym poczuciem, że chcesz dla siebie czegoś więcej. Wspólnie nazwiemy to, co trudne, i poszukamy sposobów, by żyło Ci się lżej.