Wiele osób wyobraża sobie terapeutę jako osobę całkowicie neutralną: spokojną, niewzruszoną i nieodczuwającą silnych emocji wobec swoich pacjentów. Rzeczywistość wygląda jednak inaczej.
Terapeuci, tak jak wszyscy ludzie, przeżywają różne emocje. Mogą odczuwać sympatię, troskę czy zaangażowanie, ale także bezradność, frustrację, zniecierpliwienie, a czasem nawet chęć wycofania się z relacji. Pytanie brzmi: czy takie emocje są problemem?
Przez wiele lat w psychoterapii uważano, że reakcje emocjonalne terapeuty, określane jako przeciwprzeniesienie, wynikają przede wszystkim z jego własnych nierozwiązanych konfliktów i mogą zakłócać proces terapii.
Współczesne badania pokazują jednak bardziej złożony obraz.
Badacze, m.in. Drew Westen, Christopher Betan i ich współpracownicy, zauważyli, że różni terapeuci często opisują bardzo podobne reakcje emocjonalne wobec pacjentów prezentujących określone wzorce funkcjonowania. Sugeruje to, że część emocji terapeuty może być cenną informacją o tym, w jaki sposób dana osoba doświadcza i buduje relacje również poza gabinetem.
Nie oznacza to oczywiście, że terapeuta powinien kierować się swoimi emocjami. Wręcz przeciwnie. Kluczowe znaczenie ma umiejętność ich rozpoznawania, refleksji nad nimi oraz świadomego wykorzystywania w rozumieniu procesu terapeutycznego. Dlatego tak ważne są superwizja, własna terapia i ciągłe rozwijanie samoświadomości.
To właśnie zdolność zatrzymania się i zadania sobie pytania: „Skąd bierze się moja reakcja?” może sprawić, że emocje staną się nie przeszkodą, lecz dodatkowym źródłem wiedzy.
Dla mnie to jedno z ciekawszych odkryć współczesnej psychoterapii. Pokazuje, że dobry terapeuta nie jest osobą pozbawioną emocji. Jest osobą, która potrafi je zauważyć, zrozumieć i odpowiedzialnie wykorzystać w pracy z drugim człowiekiem.
Co mówi nauka?
Badania Betana, Westena, Gelso i Hayesa wskazują, że samo występowanie przeciwprzeniesienia nie wiąże się z gorszymi efektami terapii. Znaczenie ma przede wszystkim to, czy terapeuta potrafi swoje reakcje rozpoznać, poddać refleksji i wykorzystać je w sposób służący pacjentowi.