Marshall Rosenberg, twórca Porozumienia bez Przemocy, zwracał uwagę na to, że warto słuchać nie tylko samych słów, ale także tego, co się za nimi kryje: emocji, potrzeb, napięcia czy próby ochrony siebie.
To podejście jest mi bardzo bliskie również w pracy terapeutycznej. Czasem ktoś mówi coś ostrego, wycofuje się, złości albo milczy. Zatrzymanie się wyłącznie na zachowaniu może niewiele nam powiedzieć. Znacznie ciekawsze pytanie brzmi: co dzieje się pod spodem?
Nie chodzi o usprawiedliwianie każdego zachowania, ale o próbę jego zrozumienia. Bo kiedy zaczynamy dostrzegać potrzebę ukrytą za słowami, często łatwiej zobaczyć nie tylko drugiego człowieka, ale też siebie.